kupilam sobie dress
grudzień 29, 2006
Tak, poprostu kupilam sobie dres i mysle , ze sytuacja narazie sie nie zmieni. Ciemno i brak kolorow o sniegu to tylko w e wspomnieniach, a naokolo czai sie Gryp. Gryp to taki pasozyt, ktory dobija wynedznialych czlowiekow zima kiedy naprawde juz nie moga. Mam jeden okaz obok w lozku rzucajacy sie przez sen i wypuszczajacy stosy zmutowanych wironow w moja strone. Szybciutko tak zapobiegawczo ( jedyna okazja kiedy tak jawnie mozna) pozarlam kanapke z maslem, czosnkiem i sola. Pachne teraz jak kielbasa polska z podlasia dobrze przyprawiona…jak ktos juz kiedys pokochal CZOCH to tak szybko od niego sie nie odwroci. Pamietam park w Klodawie Zdroj porosniety czosnkiem niedzwiedzim i jego slodki leczniczy smrod, ktorego opary wdycha sie w akomopaniamencie popijania wody zrodlanej smierdzacej siara idealnie lagodzacej kaca. Kupilam dres ale nie poddam sie przeciez musze znalezc prace!! lojojo lojojo! “Strus zlote jajo zniosl….lololo zlote jajo zniosl..”