co niedzielne wygibasy

grudzień 22, 2006

Tak sobie czasami, jezeli otaczajaca nas aura przyrodnicza polubi, wyruszamy na male co nieco  w  niedzielne poludnie. Gusta sa rozne ale nie o to chodzi, nie o to chodzi wazne, ze czlowiekowi i rowerowi pedaly sie popedala i rumience wyskocza. Chlopaki to raczej tak sie pobrudzic kochaja, w lisciach wytarzac i blota nazbierac i tak zeby jeszcze z gorki i stromo i najlepiej z kamieniami. Walizka, z gorki zjezdzac rowniez lubi ale najlepiej asfaltowej i nie za stromej odkad przeskoczyla przez kierownice ratujac pierze golebia ale najlepszym deserem sa dlugie i ciezkie podjazdy kiedy to  pluca zaczynaja pracowac a serce wyskakuje z orbity@ wszystkichhhhh chetnychhhh do uczestnictwa serdecznie zapraszam szczegolnie z rowerem. UWAGA! ROWER POWODUJE BEZPIECZNE ROZSZERZENIE PECHERZYKOW PLUCNYCH. miau

grudzień 22, 2006

walizkowe marzenia

grudzień 22, 2006

grupa cykliczna

grudzień 22, 2006

master w rozterce

grudzień 22, 2006

grudzień 22, 2006

marchewkowy zjazd

grudzień 17, 2006

moj kolega,ktory objezdza swiat traktorem ( tak sobie wymyslil juz jakis czas temu ) przemykal ostatnio po Ameryce Poludniowej i jak sie pozniej okazalo przywiozl oryginalny prezent do Polski. Szostego grudnia usunieto mu ze skory podbrzusza 2.5 cm larwe muszycy dermatobia hominis i zachowano w spirytusie jako pierwszy okaz tej muszycy w stadiumL-2 ( po drugiej wylince) w Poznaniu. Gratuluje Obalku!

grudzień 17, 2006

grudzień 17, 2006

grudzień 17, 2006

acha tam mialo byc napisane, ze jest to zagadka KTO TO JEST?