wspominki

sierpień 5, 2007

Za oknem pada tak mocno pada deszcz jak tylko może najmocniej to wyspa nasza najukochańsza. W głowie jeszcze hiszpańskie światło odgłosy miasta i katalońskiego języka, skóra domaga się słońca. Ostatni piasek z bikini wytrzaśnięty, pozostały zdjęcia do obrobienia, czarno zielone oliwki,  chorizo i sery pleśniowe do wchłonięcia. Spokojna niedziela żeby ukryć skrzydełka, wyprasować koszule i jutro z podniesionym czołem wskoczyć w trybiki życia codziennego.Oj jak trudno czasami…  

One Response to “wspominki”


  1. [...] wracają, wypchane plecaki, złażąca skóra. Żeby nie było za dobrze, na wyspie listopad. Magda wróciła właśnie z Barcelony, w pantalones, zadowolona, opalona, ze zdjęciami koników [...]


Leave a Reply