made in Poland
październik 17, 2007
Przyjechałam do mojego kochanego miasta Poznania gdzie jesień rozwinęła skrzydła na całego kolorowe liście szeleszczą pod stopami a wiewiórki przeskakuja z drzewa na drzewo. Chodze zaczarowana z otwartymi ustami ogladam sie za laskami i potykam o żołedzie…Juhuu jest wspaniale. W sklepach taki ciuch że oczy płaczą jakbym cebule kroiła i teary i koncerty i kina..to wszystko tylko tydzien aż włosek na skórze sie jezy jak to się skonczy… miau