pobudka

październik 30, 2007

obudziłam się dzisiaj z telefonem w ręce, z pewnością to pozostałość po drzemce. Otworzyłam oczy i pomyslałam, że jest mi ciepło miałam dobry sen, łóżko jest moim gniazdkiem a piżama idealnym strojem. Co oznaczało, że wstałam bez problemu i dogrzałam się pod prysznicem. Jest godzina 06:28 za oknem totalna ciemność ( dziwne powinny być widoczne jakieś przebłyski dnia po przestawieniu zegarków) pije kawe i zaraz zaczne sie ubierać w mój wiśniowy uniformik. Póżniej już szybki przeskok przez mostek dwa kroki i jestem w pracy.Powolne rozkręcanie dnia i ludzie porannie spragnieni kawy. Tak zupełnie banalnie Have a nice day a co tam.