Nie spadły żadne gwiazdy z nieba, nie zasypało śniegiem ani życzeniami, słowo prezent straciło na znaczeniu a ludzi zamiast przybyć trochę ubyło. Ot tak , dni trochę podobne do normalnych tyle, że może się pospało, poleniuchowało i przytyło.



“imprezka pożegnalna Rebeki” żaden anglik się nie wstawił była
tylko Rebeca i sześciu polaków. Oczywiście i tak była gwiazdą
np. odkrywając nowy słowotwór KURWFUCK, który bardzo
przypadł jej do gustu.


w międzyczasie pożegnaliśmy Michała Koźmę, który postanowił
uciec z -od muszli.
