styczeń 2, 2008

 Nie spadły żadne gwiazdy z nieba, nie zasypało śniegiem ani życzeniami, słowo prezent straciło na znaczeniu a ludzi zamiast przybyć  trochę ubyło. Ot tak , dni trochę podobne do normalnych tyle, że może  się pospało, poleniuchowało i przytyło. 

                  drzewko

choinka

lusterko

“imprezka pożegnalna Rebeki” żaden anglik się nie wstawił była

tylko Rebeca i sześciu polaków. Oczywiście i  tak była gwiazdą

np. odkrywając nowy słowotwór KURWFUCK, który bardzo

przypadł jej do gustu.

nogi

śniadanie na trawie

w międzyczasie pożegnaliśmy Michała Koźmę, który postanowił

uciec z -od muszli.

Michał