przygotowania

sierpień 21, 2008

  

Przygotowania do wyjazdu  trwają. Kupujemy z Julką różne środki, środeczki,kapsułki i tabsy tak żeby w pełni być zabezpieczonym na wypadki różne Np. sick z camela!!! Dwa dni na wielbłądzie to musi być prawdziwy koszmar co mam nadzieje wynagrodzi nocne niebo nad pustynią i wschód słońca. Oprócz wypadu na piaski plany różne, raczej lajtowe bo na wspinaczkę wysokogórską zdecydowanie nie jesteśmy gotowe a szkoda! Dni mijają wolno i szybko zarazem, dom pusty zaczynam mówić do siebie. Bałagan oczywiście. W pracy wczoraj niespodziewana porażka  popsuła już cały wieczór za to dzisiaj pełna rehabilitacja i bądź tutaj mądrym. Chyba lepiej za mądrym nie być bo głupcom zawsze łatwiej i wszystko zostaje wybaczone. Oh ta życiówka! A w sobote fruuuuuu…