Marocco2 Góry
wrzesień 10, 2008
Odezwała się w nas jako ludzi z nizin potrzeba pójścia w góry. Sprawa na tyle atrakcyjna, że góry to nie byle jakie a Atlas Wysoki( najwyższy szczyt Jebel Toubkal 4167m.n.p.m.) dla mnie brzmi co najmniej jak zdobycie Antarktydy.. Szczytu nie zdobyłyśmy, starałyśmy się być rozsądne po pierwsze brak przygotowania, po drugie nasz młody przewodnik jak wiekszość muzułmanów praktykowal Ramadan co oznacza, że przez cały dzień od świtu do zachodu słońca nie mógł nic wziąć do ust ( napoje również wliczone w tę zabawę)…Biedny człowiek. Nic nie szkodzi obeszłyśmy “górkę” do okoła odwiedzając kilka wiosek berberyjskich po drodze i chyląc czoło przed majestatem gór.Niesamowite uczucie kiedy stoisz na wysokości około 2000m podnosisz głowe i widzisz, że jeszcze tyle samo do szczytów pozostało. Spoglądasz na dół i chce ci sie latać. Nie wiem dlaczego zawsze w górach chce mi się skrzydeł.
nasz przewodnik Hasam i właściciel muła, który oprowadzał francuzki
niesamowicie silne stworzenia, to była ona nie pamiętam imienia
Lubie tego psa
pranko i suszanko









