Don’t be so stupid
styczeń 8, 2009
Przebijam sie przez dni z otwartymi oczami nie widzac i nie patrzac tak jak golab w supermarkecie, uwazam tylko zeby nie wpasc na polki. Do pracy wrocilam z checia pracy i musialam ostro wyhamowac.Hol bankowy zionie pustka a my jak te kokochy wysiadujemy jaja, gdeczac i opierdujac zielone krzesla.Dzisiaj bylo o Honk Kongu,Singapurze, masturbacji,Dick headach i uklonach krolewskich.Zastanawiamy sie tylko kiedy i kto wyleci na skrzydlach credit crunchu.
snil mi sie moj dom w bloku zarosniety mchem ze starosci
mam nadzieje,ze nie wylece przed moimi wakacjami….



Czy ktos jeszcze pamieta dobre czasy u wujka HUA?