wytłoczenia z soku z buraków

Maj 19, 2011

Za rzadko dosięgam chmur.Nie dowierzam kolorom w duszy zamkniętym.Naćpiewam się marzeniami i wyobrazeniami później długo lecze kaca.
Głód powraca jak się go nie przypilnuję, zawsze znajdzie szparke źeby zaatakować niewinną istote.Jak długo tak moźna źyć, w pościeli nie domyta,
nieokreślona i zakryta. Szukam brata blizniaka o którym mówił tata . Miał mnie bronić i spełniać obietnice.Czasami go czuję jak stoi za moimi plecami
i obserwuje co robię. Poniewaź nigdy się nie narodził (był tylko wyobraźeniem mojego ojca) to musi mieszkać gdzieś do góry i jak naprawde go potrzebuję
to  mi pomaga  wypraszając róźne rzeczy u Boga. Miałam być chłopakiem Jarkiem nie najpierw mialo mnie w ogóle nie być. Ale byłam, jestem juź więcej
niź 30 lat. Od początku bolało i przeraźało. O co tu chodzi? Nie jestem bohaterem i nigdy nie byłam . Mam jednak  poczucie,źe gdzieś istnieje moja misja
coś istotnego co powinnam zrobić a marnuje czas codzienny. Problem z tym, źe jeszcze nie znalazłam co miałoby to być. I tak powracamy do kupy i obiadu.
A moźe to jest moja misja?

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.